Członkowie

Alfy


Imię: Rambo I Mocny (w skrócie Rambo)
Wiek: 5 lat
Płeć: pies
Stanowisko: Samiec Alfa
 Rasa: kundel
Umiejętności: Rambo jak na mieszańca jest bardzo szybki, jednak szybko też się męczy - jest krótkodystansowcem. Dłuższa bieganina może się naprawdę źle skończyć w jego przypadku. Nadzwyczajnie pływa, w wodzie czuje się wspaniale. Gorzej u niego ze zwinnością, ale oko przymknąć można. Ogółem Rambo cechuje się charakterem, a nie czynami fizycznymi.
Aparycja:
  • umaszczenie: kremowe z siodłem
  • wielkość: średni
  • kolor oczu: brązowe
Charakter: Podobnie jak Łajka nie cierpi Ameryki, dlaczego? Sprawy niewyjaśnione. Ta dwójka jest całkiem zgrana, no, może poza tym, że Rambo jest nieco bardziej śmielszy i dość często zdarzają mu się szalone pomysły. Jest pośrednikiem w wielu sprawach. Właściwie to Łajka ciągle mu podpowiada co ma robić. Uzupełniają się wzajemnie. Nie ma co ukrywać - jest troszkę głupiutki, zachowuję się jak szczenię. Wobec tego nie wypada mówić, że jest inteligentny, ale taka prawda. Czasem ma takie objawy mądrości. Ma wielki uraz do kotów. Kiedy zachodzi taka potrzeba, staje się 'ogarnięty', a i potrafi obnażyć zęby - to potężna broń, której nie zawaha się użyć. Wypełniony nieodpowiedzialnością, lepiej nie powierzać mu pod opiekę szczeniaków czy czegoś ważnego. Świetnie robi z siebie jakiegoś głupca, właściwie to nie musi nawet udawać. Potrafi się z siebie śmiać i to jest chyba jego najlepsza zaleta.
Partner: Łajka
Potomstwo: -
Historia: Rambo nie miał zbyt ciekawej młodości. Urodzony w Polskiej wsi kundel, wychowany przez matkę, walczący o jedzenie ze zgrają rodzeństwa został zabrany przez rosyjskiego astronoma do tego pięknego kraju. Człowiek ten był jego najlepszym przyjacielem, mówił do niego nieustannie, pocieszał i wierzył, że psy czują jak ludzie. Krytykował tych, którzy obrażali jego kochanego psa. Przecież było go stać na jakiegoś rasowego pupila, a on wybrał sobie zwykłego mieszańca, na dodatek takiego dziwnego... Jednak on znał wartość swego czworonoga. Astronom uczył go wszystkiego, mając nadzieję, że coś zrozumie i pokaże wszystkim, że nie jest tylko kundlem. Tak też się stało, tyle, że Rambo nie zdołał jeszcze tego udowodnić. Jego pan zmuszony był wyjechać, a że psa nie mógł zabrać ze sobą wypuścił go, od tak, po prostu. Żal mu było to robić, ale lepiej, aby żył w spokoju, niż dostał się w niepowołane ręce. Tak więc radził sobie dobrze, wręcz idealnie. Po jakimś czasie dotarł do Wołgogradu, gdzie poznał uroczą suczkę - Łajkę. Po kilku tygodniach mocnej przyjaźni ów psy zostały parą i postanowiły, że założą sforę.
Inne zdjęcia: [link]
Właściciel: Shadov (H) | JestęRambę@gmail.com



Znalezione obrazy dla zapytania łajka rosyjsko-europejska

Imię: Łajka
Wiek: 4 lata
Płeć: suczka
Stanowisko: Samica Alfa
 Rasa: Łajka rosyjsko-europejska
Umiejętności: Łajka jest dość szybka, w wytrzymałości też przoduje. Bardzo zwinna, przeskoczenie powalonego drzewa czy jakiegoś rowu to pestka. Byleby wody w nim nie było, ta suczka panicznie się jej boi. Pływanie wychodzi jej fatalnie, za nic w świecie do wody nie chce wejść. Niekiedy sytuacja ją do tego zmusza, no ale wiadomo - dla kraju trzeba się poświęcić. Jej specyficzny i zarezerwowany na specjalne okazje chód pozwala zachować sporą dawkę dumy, jaką Łajka w sobie ma.
Aparycja:
  • umaszczenie: biały dwukolorowy z czarnym
  • wielkość: średni - wbrew pozorom łajki nie są takie małe, na jakie wyglądają, są trochę mniejsze od psów rasy husky, jednak ta suczka jest wyjątkowo mniejsza.
  • kolor oczu: bursztynowe
Charakter: Tę suczkę niełatwo jest opisać, ale jej charakterek nie jest jakiś zmienny. Łajka jest bardzo spokojnym psem, nieśmiałym i nieskorym do rozmów czy zabaw, jednak do kłótni i konfliktów jest pierwsza, to jej żywioł. Poza tym jest nad zwyczaj poważna i nie łatwo ją zniechęcić. Nie zawsze dąży do celu, bo przecież czasem trzeba się poddać. Niekiedy nie nadąża za światem, zwyczajnie stoi w miejscu, gdy inni się śpieszą. Czas w pewnych sytuacjach zmienia znaczenie. Charakterystyczne cechy zachowania Łajki są dość proste - nieustannie dumna, poważna i nieufna. Wie, kiedy trzeba zaatakować i sprawnie pokierować grupą psów. Jest pewna siebie, a do tego stanowcza. Zwykle nie toleruje ze zdaniem innych, a gdy zdarzy jej się pomylić udaje, że nic się nie stało. W końcu kto jej podskoczy?  Ma w sobie wrodzoną pasje przekory; całe jej życie było tylko  łańcuchem smutnych i niefortunnych aktów sprzeciwiania się sercu lub rozsądkowi.
Partner: Rambo
Potomstwo: -
Historia: Łajka ma bardzo bogaty życiorys. Imię nadał jej sam prezydent Rosji, który często do Wołgogradu przyjeżdża, do rodziny. Podczas tych pobytów zawsze siada na ławce w niewielkim parku, to jest miejsce spotkań przywódcy tego państwa i zwykłego psa z ulicy, którego darzy miłością. Gdyby Łajce coś się stało, zgubiła by się, to on na pewno kazał by jej szukać w ogromnej Rosji, jak nie na całym świecie. Ta suczka jest dumna ze swojego kraju, bo jak można nie być? Nienawidzi Ameryki i jej obywateli, po prostu wszędzie ich pełno. W szczeniactwie szybko straciła matkę, ojca wcale nie poznała - być może te wydarzenia z dzieciństwa tak bardzo wpłynęło na to, że stała się trudna i niedostępna? Później toczyła się zacięta walka o przeżycie, którą jak widać wygrała. Nie dawno poznała Rambo, który stał się najlepszym towarzyszem. Przyjaciele niedługo założyli sforę i tak właśnie zaczęła się ta fascynująca przygoda...
Właściciel: 0skar1122 (H) | Shellevyn (D) | Oskar1133@onet.pl | kasiarozowicz@gmile.com


Bety


-



Samice



Imię: Cheyenne, jednak bardzo często inne psy zwracają się do nie Chey.
Wiek: 2 lata.
Płeć: Suczka
Stanowisko: Znając Cheyenne, najchętniej nie robiłaby nic. Jeśli jednak musi... Opiekunka.
Rasa: Owczarek Szetlandzki (skrótowo Sheltie)
Umiejętności: Pierwszym, co rzuca się w oczy, jeśli chodzi o umiejętności Chey, jest wręcz niesamowita gibkość jej ciała. Posiada bardzo giętki kręgosłup, a wyjątkowo dobrze opanowała przeciskanie się przez ciasne szczeliny i tym podobne działania. Suczka ta jest w stanie wręcz wygiąć się w pół. Kolejną zaletą samicy jest skoczność, ale, jak to się mówi, cudów nie ma. Nie skoczy wyżej, niż ok. 55 centymetrów. Całkowicie inaczej sprawa ma się, jeśli chodzi o biegi - są one jej najgorszym koszmarem. Biega wolno i bardzo szybko się męczy, co sprawia, że i polowanie nie jest jej mocną stroną. Zdecydowanie woli stawiać na padlinę. Z powodu mizernej postury, nie należy do psów silnych. Walczyć też nie umie. Nie dociera do niej, że mogłaby kogoś ugryźć.
Aparycja:
umaszczenie: Tricolour
wielkość: Punk widzenia zależy od punktu siedzenia. Uznajmy, że pomiędzy małym a średnim.
kolor oczu: Czarny. Wręcz kruczoczarny.
Charakter: Zachowanie Cheyenne najczęściej można porównać do zachowania przeciętnej (podkreślam, przeciętnej) około 14 letniej dziewczyny. Oznacza to przede wszystkim ogromne, niczym nie potwierdzone przekonanie o własnej nieomylności i próby postawienia się... właściwie wszystkiemu. Ta suczka jest wielką buntowniczką, która tak naprawdę nie wie, przeciwko czemu się buntuje. Ogromny wpływ na nią ma opinia otoczenia - jeśli ktoś, kogo szanuje i podziwia, powie, że ma coś zrobić (mimo, że obiektywnie rzecz biorąc, jest to głupie), zrobi to. Po co? Żeby się przypodobać. Chey zdarzają się też wahania nastroju - w jednej chwili jest roześmiana, szczęśliwa i pełna pozytywnych emocji, a w drugiej płacze, załamuje się, mówi, że życie nie ma sensu i myśli o samobójstwie. Takie samo ma podejście o innych psów - w jednej chwili Cię uwielbia, w drugiej nienawidzi. Należy ona do istot wrażliwych i dosyć delikatnych, nieodpornych na krytykę. Zdarza jej się płakać, gdy ktoś, chociażby w dobrej wierze, powie jej, że mogłaby robić coś lepiej. W związku z tym, większość jej znajomych odpuściła już sobie jakiekolwiek uwagi względem jej.
Cheyenne zalicza się do niepoprawnych romantyczek czekających na księcia z bajki, co siłą rzeczy sprawia, że jest naiwna. Uwierzy w każde słowo aktualnego zauroczenia, przez co jest doskonałym "łupem" dla psa szukającego panienki na raz. Cechuje ją również lenistwo - bardzo nie lubi robić rzeczy, których robić nie musi i chciałaby mieć wszystko podane na tacy. Tak czy inaczej, to nawet sympatyczne stworzonko. Jest dosyć miła, przyjacielska i kontaktowa. Do tych wszystkich cech dochodzi jeszcze infantylność - to dziecinna suczka, którą inne psy czasem biorą za niedorozwiniętą. Może ona niedorozwinięta jest...?
Partner: Cheyenne ma romantyczną duszę i czeka na "księcia z bajki". Wierzy, że nie musi szukać - ma się znaleźć sam!
Potomstwo: Mimo, iż kocha szczeniaki byłaby chyba kiepską matką...
Historia: No dobra. Trzeba to trzeba. Cheyenne urodziła się w samej stolicy, rodowita Moskwianka. Jest rodzicami były wystawowe championy, a ona sama - bardzo wyczekiwanym szczenięciem. Była pierwsza z miotu, ta niby "najlepsza". Na początku bardzo pasowało jej życie "gwiazdeczki". Dumni opiekunowie chwalili, inni ludzie podziwiali, rodzice chcieli uchylić nieba, a rodzeństwo stanowiło świetne tło dla gwiazdy. Gdy jednak Chey trochę podrosła, okazało się, że żeby zostać prawdziwą gwiazdą psich pokazów, trzeba bardzo dużo... ćwiczyć. Przygotowania, treningi...Mała suczka ich nie znosiła, wolała spokojnie leżeć na posłaniu i wysłuchiwać pochwał, których ostatnio nie było zbyt dużo. Wręcz przeciwnie; "pan" coraz częściej krzyczał na suczkę, denerwował się na nią. Zresztą, miał powód. Niepokorny szczeniak wcale się go nie słuchał.
Nie tylko opiekun miał dość Cheyenne. Cheyenne też miała dość opiekuna. Uciekła. Miała wtedy około...1,5 roku? Coś koło tego. Pół roku spędziła podróżując po Rosji - znalazła tą sforę.
Inne zdjęcia:
[link]
 [link] 
[link]
 Właściciel: 678678432



Samce


 
Imię: Dimitrov (Arinf, Glen)
Wiek: 4 lata
Płeć: pies
Stanowisko: Pozostałe psy
Rasa: Belgian Tervueren Shepherd
Umiejętności: Glen jest zwinnym, szybkim psem o mocnej budowie. Ma wyczulony wzrok i węch, choć gorzej u niego ze słuchem- z dziwnego powodu może nie usłyszeć nawet najgłośniejszej rozmowy. Uprawia parkour, chociaż połamał już sobie kilka kości i żeber. Potrafi bardzo dobrze pływać, nurkować nie za bardzo, raz to się nawet prawie utopił. Ogółem, Glen jest także skoczny, rów czy inne takie to dla niego bułka z chle... Masłem.
Aparycja:
umaszczenie: brudny kremowy z czarnym łbem
wielkość: duży
kolor oczu: brązowe
Charakter: Ześwirowany i nienormalny pies o dużej wyobraźni. Jest on bardzo specyficznym samcem. Mówi "A" robi "B", a myśli "Z". Jest spontaniczny i nieprzewidywalny. Otwarty na nowe znajomości i ufny. Od dziecka był nadzwyczaj kreatywny, przez co nie raz pakował się w niezłe kłopoty, jednak jak to mówią : " Głupi ma zawsze szczęście" więc wychodził z nich bez szwanku. Po mimo upływu lat nic się nie zmienił. Glen to luzacki, lecz bardzo strachliwy pies. Ucieka jak najdalej od zbyt ciężkiej pracy- czyli właściwie od każdego powierzonego mu zadania. Chociaż jest prawdziwym nierobem, to i tak lubi pomagać, stanie w obronie słabszego. Uwielbia zabawę i leniuchowanie, chociaż musiał towarzyszyć Clarence'owi- swojemu tak jakby "opiekunowi". Renc o dziwo zaopiekował się nim, kiedy potrzebował pomocy. Po czujnym okiem mistrza wyrósł na sprawnego i przystojnego młodzieńca. A no, rodzice porzucili go, a jego siostra, Paradox, ruszyła w świat za nim. Jest dość zapominalski... I o czym to ja? Glen płynnie włada sarkazmem i kłamie jak najęty, ale boi się kłamać, i wchodzić w drogę silniejszemu i większemu osobnikowi. Takie życie. Samiec nie udaje nikogo, bo woli być sobą. Samotność i ból zahartowały go, a Renc jeszcze go doprawił. Nie ma w nim ani krzty złości, nie potrafi się wściec, a jedynie uśmiechać się i zabawiać.
Partner: Szuka.
Potomstwo: Kiedyś...
Historia: Glen urodził się w lesie w Ameryce Północnej, dokładniej w Kanadzie, w dzikiej sforze. Jego matka nazywała się Imogene, zaś ojciec Andriej. Oboje byli psami czystej krwi, więc jest rasowy. Z nieznanych powodów psy porzuciły go w lesie, zostawiając przy sobie tylko jedną córkę - Paradox. Arinf (inaczej Hiacynt) włóczył się po świecie nie wiedząc, że ma jakąkolwiek rodzinę. Jako szczeniak był nieporadny- nie umiał nic zrobić, dawał się poniżać przez inne zwierzęta. Jednak zjawił się ktoś, kto mu pomógł - Clarence. Dziwny, wielki wilk. Był ślepy, ale posiadał coś w rodzaju szóstego zmysłu. Nauczył swojego tak jakby "potomka", jak przeżyć w dziczy, jak walczyć oraz łowić zwierzynę. Lecz pewnego, pechowego dnia Renc zaginął. Dimitrov, zrozpaczony, szukał po po (prawie) całym kraju. I przez przypadek trafił na rosyjski frachtowiec. Popłynął do Rosji nawet nie świadomy tego. Znalazł się w jakimś dziwnym mieście, wielkim i groźnym. Nie wiedział, co ma robić, i gdzie do chole*y jest. Błąkał się pośród ludzi i budynków, głodując. Przynajmniej tam, w lesie, miał co jeść- wiewiórki, dzikie koty i przepiórki. A teraz? Buszował po śmietnikach, szukając ochłapów. No, niby był psem, lecz w głębi duszy uważał się za dzikiego wilka. Lecz leniwego. I trudnego do opisania.
Arinf siedział już w tajemniczym mieście półtorej roku. Spotykał obce psy, próbujące go zabić wzrokiem, ale trafił się ktoś, kto zaproponował mu przyjaźń i dojście do stada. Była to suczka, która założyła właśnie sforę psów. Glen bez namysłu się zgodził i... tak się tu znalazł.
Inne zdjęcia:-
Właściciel: Rad. (H) | radieu@interia.pl





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz